Dawają czadu niezłego muszę ich nosić jak nie na zmianę to obydwóch naraz czasami brak mi sił.
Noce ciężkie co chwile wstaje jak nie do Karola to do Pawka i tak na okrągło.
Dużo cierpliwości oj dużo potrzeba ale jakoś jeszcze się trzymamy w końcu musimy.
No i muszą chłopcy w końcu dojść do siebie.
Panna Zuzanna dziś też jakaś niespokojna jest
Nasz piesek PUSZEK :)




ale macie cudną psinkę :) zdrówka kochani :*
OdpowiedzUsuń