niedziela, 18 listopada 2012

Niedzielny dzień

Witajcie u nas nadal chorobowo Kolusiowi nic nie przechodzi ale dość humorek dopisuje. Dziś mieliśmy dość ciężkawy dzień. Ale daliśmy rade, wymyślałam różne  zabawy, Koluś dziś pół dnia wołał baja pipi jak na złość nie leciała ale się złościł, Włączyłam mu inną i uspokoił się bardzo lubi koniki oglądać.
dziś dzieciom wyciągnęłam tunel ale był zachwyt na trzech twarzach :)




Była radość, która niestety krótko trwała, godzinkę mieli zajęcia, dziś Koluś dość długo popołudniu sobie pospał i Zuzia stwierdziła że za długo śpi postanowiła go obudzić, ale płakał wiekszość czasu siedział u mnie na kolankach.

Trzymajcie kciuki jutro znów nas czeka wizyta u doktora :( Ale miejmy nadzieje ze nie będzie nic strasznego :)
 

2 komentarze: